Kawerna - Opis

06.03.2017
Kawerna podczas Spotkania z grami planszowymi

Krasnolud właśnie wrócił z łupieżczej wyprawy. Poziom zaawansowania jego broni wynosi 9, a więc z listy łupów możesz wybrać... Stop. Zacznijmy od początku.

W grze Kawerna wcielasz się w rolę seniora krasnoludzkiej rodziny reprezentowanej na początku przez parę brodaczy. Do dyspozycji masz kawałek jaskini zagospodarowany na mieszkanie oraz troszkę jedzenia. Czeka Cię pogłębianie jaskini i budowanie tam kopalni (do wydobywania minerałów). Puste pomieszczenia przerobisz na dodatkowe izby w których żyć będzie twoja przyszła rodzinka lub na usprawnienia pomagające Ci w rozgrywce. Wykarczujesz las przed jaskinią i zamienisz go w żyzne pola i pastwiska dla zwierząt. Wykujesz broń i ruszysz na wyprawy po łupy. Będziesz chodować osły, dziki, konie i ... I znowu się zapędziłem.

Wszystko przez to, że gra jest trochę skomplikowana. Jak bardzo? Ano ponad 800 znaczników występujących w grze powinno Ci coś na ten temat powiedzieć. Choć z drugiej strony jak na taką ilość komponentów, to gra nie jest aż tak ciężka. Wracając do opisu: W swojej kolejce gracz będzie decydował o wysłaniu swojego krasnoluda na jedno z pól akcji. Każde z pól zapewni graczowi jakiś rodzaj korzyści, takich jak pozyskanie danego surowca, możliwość zaorania pola, czy wybudowania usprawienienia. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że w danej kolejce na jednym polu może stać tylko jeden krasnolud. To oznacza, że zarówno ty jak i inny gracze muszą poczekać do kolejnej tury, aby ponownie skorzystać z tego pola. Istnieje możliwość powiększania rodziny (o ile mamy miejsce do zamieszkania dla dzieci). To pozwoli w przyszłości wykonywać więcej akcji w turze i osiągać więcej korzyści. Z drugiej strony każdy kolejny krasnolud to konieczność zdobycia większej ilości jedzenie. Tak się bowiem jakoś składa, że nasze krasnoludy są wymagające i oprócz dachu nad głową żądają jedzenia. Na pocieszenie powiem, że wprawdzie rodziny będą się powiększać, ale również w każdej turze pojawią się kolejne coraz ciekawsze pola akcji.

Można by jeszcze sporo mówić o zasadach rozgrywki, ale przecież nie o to tu chodzi. Zamiast tego zwrócę uwagę na coś co czytelnicy bardziej obeznani z planszówkami mogli już zauważyć. Mianowicie tytuł jest niezwykle podobny do innej popularnej gry pt. Agricola. Nie jest to podobieństwo przypadkowe, bowiem autorem obu tych tytułów jest Uwe Rosenberg. Gry mają sporo podobieństw, choć mają również pewne różnice. Przede wszystkim Agricola różni sie nieco w warstwie fabularnej - gramy tam ludźmi. Po drugie, po rozgrywce w Agricole gracze czuli pewien niedosyt. Nigdy nie udawało się tam zrobić wszystkiego. Jeśli gracz decydował się na powiększanie rodziny, to miał potem problem z przebudową domu na kamienny. Jeśli inwestował w hodowlę zwierząt, to ciężej mu było zająć się jeszcze uprawą roślin. W kawernie można zrobić wszystko w ciągu jednej rozgrywki. Wydaje się, że takie rozwiązanie jest lepsze, ale to nie do końca prawda. Bo choć ten element w Agricoli denerwuje, to zarazem powoduje, że zaraz po pierwszej partii chcesz zagrać kolejną. Gry różnią się też troszkę możliwymi akcjami, (np. wyprawami po łupy) i balansem. Natomiast na pytanie, co wybrać - Agricole czy Kawernę odpowiedziałbym, to zależy. Najlepiej sprawdzić jedno i drugie i potem zdecydować co lepiej trafia do twojego gustu. A przecież masz taką możliwość. Wystarczy, że zamówisz Spotkanie z grami planszowymi (z naszej oferty) i dasz sobie możliwość przetestowania obydwu tych tytułów. Polecam, bo naprawdę warto.

Notabene zdjęcie dołączone do powyższego wpisu pochodzi z ostatnich rozgrywek w Kawernę granych właśnie podczas atrakcji na urodziny - Spotkania z grami planszowymi we Wrocławiu.

Newsletter

Bądź na bieżąco!

Napisz do nas

W Trakcie Gry